gadam-do-kota blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2009

***

7 komentarzy

Zdarza wam się czasem, że niz tego ni z owego obudzicie się o jakiejś chorej godzinie mimo że wcale nie musicie, a potem nie możecie zasnąć z powrotem, bo Was zgryzoty gryzą? Mnie się to zdarza średnio raz lub dwa na miesiąc. Właśnie próbuję czymś zająć myśli zanim nie zachce mi się znowu spać. Popiszę więc o jakichś bzdetach, może łatwiej zasnę z nudów ;)

Co to jest szczyt czytania ze zrozumieniem? Wyobraźcie sobie, że współpracujecie z firmą. Klient składa zamówienie na usługę. Ponieważ rzeczona usługa aktualnie (aż do odwołania) nie jest dostępna w formie, jakiej klient sobie zażyczył, wystosowujecie mailem całą epistołę z wyjaśnieniem przyczyny sytuacji, propozycją innych form realizacji i prośbą o potwierdzenie. Po dwóch tygodniach otrzymujecie potwierdzenie tegoż zamówienia …. w formie, która jest niedostępna. To po co pisać, po co wyjaśniać, skoro ludzie i tak nie czytają?! I dzieje się tak coraz częściej. Byłabym to skłonna zwalić na reformę system edukacji i nową maturę z polskiego. Jednak w przypadku wspomnianego klienta raczej nie sądzę, by się już na tę reformę załapał. 

1. Niedawno na pewnym opakowaniu przeczytałam napis w języku czeskim: „Zpracovana zelenina jednodruhova” :D Pytanie za 100 punktów – co zawierało opakowanie? :D

2. W anglojęzycznych umowach najmu nieraz uwzględnia się klauzulę o nazwie „Quiet Enjoyment”. Nazwa ta spowodowała powszechną wesołość w grupach, które uczę na kursie angielskiego dla prawników ;) Zagadka – o czym mówi ta klauzula? To nie takie oczywiste nawet dla znających nieźle angielski ;)

  • RSS